Kilka tygodni temu napisałam na Facebooku zdanie: “Dziś w ciągu 45 minut udało mi się pomóc klientce z brakiem asertywności”. To jest jeden z najczęściej pojawiających się problemów u kobiet, które od dziecka są wychowywane na “grzeczne dziewczynki” i trudno im zawalczyć o swoje. Szukając dla siebie rozwiązania, chodzą na wiele szkoleń a często nie mają efektów, jakich by oczekiwały. Metody typowo szkoleniowe –  mechaniczne wyuczenie się innego zachowania podczas warsztatów jest sposobem dużo bardziej czasochłonnym, bardziej żmudnym i przynoszącym czasem efekty mierne. Z tym problemem trzeba poradzić sobie z innego poziomu.

U tej klientki problem polegał na tym, że nie potrafiła ona zachować się asertywnie wobec osób, które były dla niej autorytetem. Często się wtedy wycofywała i zgadzała na to, co było dla niej niekorzystne. Zdarzało się to najczęściej w pracy. Za chwilę powiem Ci jak to się stało, że tak szybko poradziłyśmy sobie z tym problemem. (Dość standardowa procedura, z której korzystam w podobnych przypadkach).

Zanim to zrobię, chcę wrócić do ważnego zagadnienia. W poprzednim poście powiedziałam Ci o pewnym ważnym sposobie, którego nauczyła mnie jedna z moich mentorek i do poszukiwań którego zainspirował mnie John Grinder – twórca neurolingwistycznego programowania.

Metoda jest bardzo prosta.

Uważność. Wiele się teraz o niej mówi i jeśli mam być z Tobą całkowicie szczera, to jest to absolutny elementarz dla każdego, kto chce naprawdę wprowadzić jakąkolwiek zmianę w swoim życiu. Problem w większości przypadków polega na tym, że nie zauważamy momentu, gdy pojawia się w nas szkodliwa myśl i trend umysłowy prowadzący nas po równi pochyłej w stronę złości, smutku, frustracji. A w takiej sytuacji zauważenie, że pojawił się taki stan jest pierwszym stopniem do wewnętrznego uzdrowienia.

Wspominałam o tym w poprzednim poście. Jest banalnie prosta.

Załóż sobie mały zeszyt, w którym będzie zapisywać wszystkie momenty, których zauważasz, że zaczynasz popadać w niekorzystne stany emocjonalne. Notuj, gdy  Twój umysł zaczynają opanowywać nieprzyjemne myśli na jakiś temat, albo gdy po prostu reagujesz na daną sytuację w sposób, który Ci się nie podoba.

Na początku nie musisz nic robić z danym zachowaniem, jeśli nie chcesz. Najważniejsze jest, żebyś to zauważyła i odnotowała. To jest pierwszy stopień do uważności, do zaobserwowania tego, co się dzieje z Twoimi myślami na co dzień.

Dopiero potem można zrobić z tym coś konkretnego, czyli podjąć działanie zmierzające do poprawienia sytuacji.

Gdy już zorientujesz się kiedy i co przeszkadza Ci w życiu, możesz postawić kolejny krok. Zacząć to zmieniać.

W takim razie jak można sprawić, żeby osoba, która miała problemy a asertywnością, zmieniła swoje instynktowne zachowanie na bardziej korzystne dla siebie?

Odpowiedzią jest praca z podświadomością. Potęga podświadomości to niesamowita siła, wpływająca na cale Twoje życie. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z faktu, że zmiany, które dokonujesz za pomocą technik neurolingwistycznego programowania, hipnozy czy też technik kreatywnego uwalniania stresu są w stanie usunąć dużo szybciej i w sposób bardziej trwały nawyki umysłu w tym na przykład zachowanie mało asertywne i zamienić je na bardziej asertywne.

Jeżeli chcesz dowiedzieć się dlaczego to Twoja podświadomość jest odpowiedzialna za to, że nie realizujesz swoich celów, lepiej zrozumieć czym ona jest oraz poznać bardziej efektywne sposoby na to, żeby podporządkować ją woli świadomego umysłu, przyjdź na warsztaty, podczas których wyjaśnię Ci jak możesz to zrobić.

Bądź z nami już  16 września, w Katowicach, podczas warsztatów dla kobiet.

Rozwiń potęgę podświadomości!

Komentarze

comments