Wiedźma… Ta która wie… Według Wikipedii “uważa się, że w przedchrześcijańskich słowiańskich społecznościach była to kobieta posiadająca wiedzę, związaną z ziołolecznictwem, medycyną, przyrodą. Osoba szanowana przez społeczeństwo, zwracano się do niej po rady. Pierwotnie w kulturach słowiańskich wiedźmę nazywano wiedma, widma”. Ta definicja pokazuje, że te kobiety nie miały nic wspólnego z magią, głównie zajmowały się pomaganiem innym. Wejście kultury chrześcijańskiej, wraz z tępieniem wszystkiego, co nie wiązało się z dogmatami, które chciano wpoić “ciemnym poganom”, zrodziło wiele pomysłów jak pozbyć się przeciwników. Te wydarzenia interpretuję przede wszystkim jako walkę o władzę oraz wpływy, więc wpisuje się w to również pomysł polowań na czarownice, czyli pozbywania się tego, co nie pasowało do szerzonego systemu przekonań. Logicznym się wydaje, że to właśnie wtedy przez narastające napiętnowanie oraz masowe mordy kobiet, zwanych wiedźmami, pojawiły się też społecznie rozpowszechnione negatywne konotacje, związane z tym pojęciem. Ludzie przyjęli taki światopogląd, bo te kobiety były “inne niż wszyscy”, prawdopodobnie u niektórych wywoływały uczucie lęku, czasem pewnie popełniały błędy lub nie spełniały cudzych oczekiwań. Lata minęły, a w zbiorowej pamięci pozostało przede wszystkim to, co złe.

Wiedźma to aktualnie słowo nacechowane pejoratywnie. Kojarzy się z kobietą złą, która wykorzystuje czary do tego, żeby szkodzić innym, dlatego należy się jej bać albo jej unikać. Kojarzona jest z demonicznymi siłami. Szpiczasta czapka, ciemny strój, brzydota to tylko niektóre ze współczesnych atrybutów, kojarzonych tym pojęciem. Taki archetyp jest promowany w literaturze, sztuce, filmie.

Jednak doświadczenie podpowiada, że nie ma jednoznacznie złych i dobrych ludzi, a tam, gdzie tworzy się propagandę mającą służyć mordowaniu jakichś grup społecznych, może chodzić raczej o politykę, władzę i wpływ.

A jak jest teraz? Słyszałam kiedyś wypowiedź kobiety, która zajmowała się medycyną naturalną. Opowiadała, jak w czasie transformacji, gdy postanowiła porzucić tak zwaną dobrze płatną pracę i zająć się tym, co jej serce podpowiadało. Wtedy usłyszała od znajomych: “Co w znachora się bawisz?”. To są pewne znamiona tego, jakie jest ogólne postrzeganie pewnych “pozasystemowych” rozwiązań takich jak na przykład medycyna naturalna. Zauważyłam jednak, że w Polsce wiele osób otwiera na inne rozwiązania niż podsuwają im reklamy, programy telewizyjne oraz powszechnie wpajana wiedza w szkołach. Natomiast nadal wielu ludzi, którzy chcą pójść taką drogą musi się zmierzyć z niezrozumieniem, wyśmianiem, podejrzliwością czasem nawet utratą części relacji z osobami, dla których zajmowanie się “takimi sprawami” jest dziwne, śmieszne i wywołuje niechęć.

Te refleksje zaprowadziły mnie do przemyśleń na temat współczesnej wiedźmy. Źródłem dzisiejszego artykułu jest również zjawisko “budzenia się kobiet”, które coraz bardziej się nasila i pokazuje jak bardzo potrzebujemy uwolnić nasz potencjał, w świecie rządzonym przez “lewą półkulę” i patriarchat. Chcę też podkreślić, że jestem bardzo daleka od feministycznych poglądów, ponieważ uważam, że obie energie męska i żeńska powinny żyć w harmonii i się wzajemnie uzupełniać. Chcę jedynie zwrócić uwagę na informacje o wydarzeniach historycznych, które mają wpływ na zbiorowe postrzeganie różnych zjawisk. Z tego też powodu postanowiłam “odczarować” wiedźmę i podzielić się swoją własną interpretacją tej roli.

W świetle powyższych przemyśleń, postanowiłam zrobić krótkie opracowanie kim mogłaby być współczesna wiedźma.

Jej misją jest pomaganie innym – Ponieważ jest kobietą z rozległą wiedzą, to aby nie zmarnować jej, zajmuje się pomaganiem innym. Najczęściej różnymi formami medycyny naturalnej, ziołolecznictwem, terapiami naturalnymi, pracą z ciałem, emocjami, duchowością, uzdrawianiem. Potrafi to robić skutecznie, a jej wiedza poparta jest też własnym doświadczeniem, ponieważ pomogła też sobie. Posługuje się do tego różnymi narzędziami chociaż wie, że nie są one najważniejsze w całym procesie. Najistotniejszy jest dla niej poziom świadomości osoby (jej własny), która zajmuje się taką formą pomagania innym, ponieważ to on przede wszystkim gwarantuje jakość wykonywanej pracy na rzecz innych. (W temacie poziomy świadomości odwołuję się do badań i Mapy świadomości D.R. Hawkinsa, mając na myśli poziom log 540, czyli Miłość Bezwarunkowa).

Swoje działania opiera na najwyższej formie duchowości – ma stały kontakt z Jaźnią, najwyższą formą świadomości i dba o to, żeby działać według naturalnych praw boskich. Kieruje się miłością bezwarunkową do wszystkich. Ważne jest dla niej to, żeby nie krzywdzić żadnych istot, z którymi ma kontakt. Jeśli popełni błąd, stara się go naprawić. Dużo medytuje, żeby umieć panować nad umysłem i jego podszeptami.

Słucha siebie – ponieważ działa w połączeniu z Jaźnią to słucha przede wszystkim tego, głosu, który przemawia w jej sercu. Oznacza to, że słucha siebie, zamiast szukać odpowiedzi na zewnątrz. Potrafi też odróżnić ego od intuicji, podświadomości oraz głosu Jaźni. Jest proaktywna i nie czeka, aż inni zdecydują za nią co jest dobre a co złe, w ten sposób unika uwikłań politycznych, które ujawniają się w wielu systemach etycznych narzucanych przez ludzi.

Lubi się uczyć – ponieważ jest świadoma, że potrzebuje wiedzy, to dużą część czasu poświęca na naukę i rozwój, dobierając uważnie nauczycieli i nauczycielki, od których się uczy. Robi to zachowując kontakt z samą sobą, wiedząc, że nauczyciel może jej podpowiedzieć, przyspieszyć jej rozwój, ale nie przejmie odpowiedzialności za jej życie i działanie. Dlatego dobiera nauczycieli mądrze, wybierając takich, którzy proponują, zamiast narzucać i działają możliwie najbardziej bezinteresownie. Chce się upewnić, że są to również osoby na wysokim poziomie świadomości. Interesują ją różnorodne dziedziny nauki na przykład fizyka kwantowa czy nowa biologia.

Łączy w sobie energię męską i żeńską – oba pierwiastki pielęgnuje na równi, stara się utrzymać w równowadze yin i yang, ponieważ rozumie, że jakakolwiek walka pomiędzy nimi to walka z samym sobą i działanie na szkodę wszystkich. Rozumie, że potrzebuje intuicji, kreatywności, ale jednocześnie korzysta z logiki i mocy swojego umysłu.

Ma połączenie z naturą – szanuje życie i wszystkie istoty, starając się je chronić i im pomagać. Czuje empatię wobec nich i lubi spędzać czas w naturze.

Ma duszę artystyczną – jest kreatywna, w wolnym czasie tworzy: maluje, śpiewa, rysuje, gra na instrumentach, pisze poezje, wybiera aktywności, które rozwijają jej artystyczne zainteresowania i dzięki temu może dzielić się z innymi wytworami swoich rąk.

Funkcjonuje poza systemem – ponieważ podejmuje sama decyzje, to stara się zachować wolność. Z tego powodu nie ogląda telewizji, nie angażuje się w politykę, nie jest celebrytką, nie stara się przypodobać innym, tylko idzie swoją drogą opartą na miłości do innych. Działa na uboczu i jest gotowa pomagać tym, którzy chcą ją znaleźć i skorzystać z tej pomocy. Jest widoczna tylko dla tych, którzy jej potrzebują.

Taka jest moja interpretacja zjawiska wiedźm i ich pierwotnej roli, jaką miały odgrywać w społecznościach. Jest to oczywiście idealny obraz postaci jaką miałaby być współczesna wiedźma i dokonałam świadomie takiego zabiegu. Zdaję sobie sprawę, że będąc ludźmi nasze działania czasami nie są doskonałe i popełniamy mnóstwo błędów, ale wierzę jednocześnie, że każdy człowiek przybywa na ziemię, żeby zmaterializować najlepszą i najwspanialszą formę samego siebie, mając oczywiście wolną wolę i wybór by działać inaczej. Istnieje jednak prawo konsekwencji, które jest wspaniałym prawem, pozwalającym nam, dzięki temu na zrozumienie swoich błędów i naprawienie ich. W tej formie współczesna wiedźma może znakomicie służyć innym, być swoistym wzorem kroczenia własną drogą w poszanowaniu innych, służąc ludziom w najlepszy możliwy sposób.

Jeśli masz ochotę rozwijać siebie, swoją potęgę podświadomości – zapisz się na bezpłatną konsultację lub zapisz się na warsztaty, które odbędą się 4 lutego 2017.

 

Komentarze

comments