Dlaczego normalny coaching nie zadziała przy budowaniu motywacji i jak to zmienić?

Miałam kiedyś klientkę, która zgłosiła się do mnie, aby zbudować firmę od podstaw i przygotować dla niej strategię marketingową. Zaczęłyśmy pracę nad biznesem, ale od czasu do czasu przewijały się wątki związane z coachingiem personalnym. Okazało się, że traciła ona motywację do działania w bardzo konkretnych sytuacjach. Nazywała to wpadaniem w rutynę.

Bardzo podobną sytuację miał inny mój klient, który również pracował ze mną nad rozwojem swojej firmy i jednocześnie korzystał z sesji coachingu biznesowego. On z kolei miał duży problem, aby stworzyć zorganizowany system swojej pracy, w celu lepszego zarządzania sobą w czasie.

W obu przypadkach zadziałał ten sam mechanizm, ale w dwóch różnych wersjach.

Mowa tutaj o motywacji “do” i motywacji “od”.

Mówiąc o osobie z motywacją “do” możemy sobie wyobrazić człowieka, który bardzo chce zrealizować swój plan, marzenie, cel, który przyciąga go niczym magnes. Gdy z nim rozmawiasz, możesz usłyszeć “chcę zrealizować to, planuję zrobić tamto”. Taką właśnie motywację miała moja klientka, która potrzebowała mieć jasną wizję tego, co chce zrealizować oraz widzieć konkretne efekty. W momencie gdy wpadała w rutynę (jak zwykła nazywać ten stan) ginął jej z oczu cel, zapominała o tym, tonąc w codziennych obowiązkach firmowych, działo się wtedy coś nieprzewidzianego, co wytracało ją z emocjonalnej równowagi.

Gdy wyobrazisz sobie osobę z motywacją “od” będzie to człowiek, który za wszelką cenę chce uniknąć kłopotów, niebezpieczeństwa, złych emocji, konsekwencji, wszystkiego co kojarzy mu się negatywnie. Taka osoba będzie mówiła: “musimy zrobić to, bo jeśli się spóźnimy, będziemy mieli kłopoty”. Drugi klient miał stale problemy z wprowadzeniem systemu organizacji swojej pracy, bo źle mu się kojarzyło takie podejście, mimo dużych korzyści jakie mógłby potencjalnie wyciągnąć z takiej zmiany postępowania.

Tak jak wspomniałam w tytule zwykłe metody coachingowe najczęściej nie przynoszą rezultatów przy tego typu problemach. Ewentualnie przynoszą małe efekty i  poprzez długotrwałą, nisko wydajną pracę. Dlaczego więc nie znaleźć metody, która pozwoli w dużo szybszym tempie pozbyć się problemu? Tak właśnie postąpiłam w obu przypadkach.

Co zrobiłam? Zastosowałam techniki regresyjnego uwalniania przeszłości.

Jest to niesamowite narzędzie, które może Ci pomóc pozbyć się problemów z asertywnością, lęków, negatywnych emocji, związanych z wystąpieniami publicznymi, zlikwidować problemy emocjonalne wszelkiej maści, w zasadniczo szybkim tempie. Dla porównania niektóre techniki terapeutyczne lub coachingowe wymagają spotkań wielomiesięcznych i przynoszą małe efekty, natomiast technika, którą pracuję aktualnie wymaga maksymalnie kilku spotkań, żeby rozwiązać konkretny problem.

Jeśli aktualnie masz problem z realizacją jakiegoś ważnego dla siebie celu, czujesz, że coś Cię blokuje, nie potrafisz się zmotywować na co dzień, to zapraszam Cię na warsztaty Mistrzyni życia – Motywacja, podczas których będziesz mogła posłuchać o opisywanych tutaj metodach oraz skorzystać z niektórych z nich.

Bądź ze mną 31 maja w Katowicach i poczuj w sobie wielką motywację!

Komentarze

comments