Załóżmy, że prowadzisz swój własny biznes. Znalazłaś klienta, z którym współpracujesz po raz pierwszy. Zdecydował się od razu na większe zamówienie, które generuje konkretny obrót.

Podpisujesz umowę, realizujesz zlecenie tak jak trzeba. Klient jest trochę marudny, ale generalnie po zakończeniu usługi potwierdza, że wszystko jest okej. Ty zadowolona z siebie wystawiasz mu fakturę. Po czternastu dniach termin płatności minął. Zapomniałaś napisać do niego, po czym mija kolejny tydzień. Pieniędzy nadal brak.

Możesz pomyśleć: “To skurczybyk próbuje mi nie zapłacić!” Nerwowe myśli napełniają Twoją głowę, a stres, na początku subtelny, narasta coraz bardziej, bo masz płatności, poświęciłaś mnóstwo czasu na realizację tego zlecenia. Po raz pierwszy współpracujesz i nie wiesz czy przypadkiem nie będziesz wystawiona przez niego. “Cholera, a może wcale nie chce zapłacić? Wystawił mnie jak frajera.” Taki natłok myśli może zupełnie zdominować sposób myślenia.

Możesz jednak zareagować inaczej. Fala emocji może przejść przez Ciebie, a Ty na początku postanawiasz ją uwolnić korzystając z metody kreatywnego uwalniania stresu, aż do uzyskania neutralnego stanu świadomości. Potem zastanawiasz się co może być przyczyną braku zapłaty ze strony klienta. Myślisz: “albo zapomniał, albo może nie ma tych pieniędzy jeszcze, albo czeka na wpłatę od swojego klienta”. Wykonujesz telefon do klienta. Nawet, jeżeli na początku nie odbiera, myślisz, być może nie ma czasu i oddzwoni. Wykręcasz numer jeszcze raz na drugi dzień, aż do skutku, ale dzwonisz nie częściej niż 3 razy dziennie. Myślisz “Być może jest chory i nie może rozmawiać, może stąd to spóźnienie. To w końcu mała firma i może nie ma go kto zastąpić przy robieniu przelewów”. Wysyłasz maila z ponagleniem i sms z informacją, że czekasz na przelew. Jeśli nie reaguje, wysyłasz oficjalne pismo. Za każdym razem falę stresu rozładowujesz znanymi technikami, bo zdajesz sobie sprawę, że zły nastrój i agresja tylko będą przeszkadzać w racjonalnym myśleniu i utrudnią kreatywne rozwiązywanie problemów. Tak naprawdę nie masz pojęcia co się dzieje. Nie wiesz czy przypadkiem coś mu się nie stało. Złość zastępujesz współczuciem i zrozumieniem, ale jednocześnie masz te same emocje dla siebie, wiesz, że rachunki również potrzebujesz zapłacić, więc działasz konsekwentnie w celu uzyskania zapłaty.

Zadaj sobie pytanie dlaczego warto opanować emocje? Powodów jest mnóstwo. Po pierwsze stres zabija świadome myślenie oraz kreatywność. Włącza ośrodki w mózgu odpowiedzialne za anachroniczne reagowanie na zaistniałą sytuację. Te reakcje pochodzą najprawdopodobniej z czasu, gdy byłeś dzieckiem i dotyczą Twoich relacji z opiekunami. Czy jako dorosły człowiek chcesz tak reagować? Czy może to być dla Ciebie korzystne? Zdecydowanie nie. Pomyśl tylko jak negatywne emocje i wyładowanie ich na otoczeniu może wpłynąć na Twój wizerunek.

Negatywne emocje opisane w pierwszym przykładzie są powiązane ze stresem. Stres wyłącza 2 obszary w mózgu: obszar świadomego myślenia, więc nie potrafisz wtedy myśleć racjonalnie oraz pierwotny obszar widzenia, przez co nie widzisz rozwiązań. Czy warto w takim stanie podejmować jakiekolwiek decyzje i szukać rozwiązań? Nie!

Czy w takim razie warto znaleźć praktyczne rozwiązanie tego problemu? Tak.

Sposobów na stres jest mnóstwo i można zastosować wiele doraźnych metod. Zaczynając od metody uwalniania, przechodząc przez ćwiczenia arte kinezjologiczne, submodalności, żeby usunąć zmysłową reprezentację emocji z ciała. Każda z tych metod jest skuteczna i o każdej z nich opowiem już 22 marca podczas warsztatów Inteligencja emocjonalna w biznesie. Warsztaty odbędą się w Katowicach.

Jeśli chcesz poznać DNA emocji i nauczyć się skutecznych metod kontrolowania emocji i stresu, bądź z nami podczas warsztatów 22 marca. Aby się na nie zapisać odwiedź tę stronę: http://martagierlinska.pl/produkt/inteligencja-emocjonalna/

Jeśli chcesz otrzymać wsparcie odnośnie powyższego tematu zapisz się na bezpłatną konsultację.

Komentarze

comments