“Pieniądze szczęścia nie dają”. “Żeby zarobić pieniądze trzeba się bardzo w życiu napracować”. “Pierwszy milion trzeba ukraść”.
Przecież to takie proste, a jednak stale nasze ego daje się na to nabierać. Wiadomo przecież, że wiara w takie – niby zabawne – przysłowia ludowe i powiedzonka, pielęgnowane w naszych domach i jednoczesne pragnienie zarabiania większych pieniędzy stoją w sprzeczności.
Nasz umysł to dość skomplikowane urządzenie, do zarządzania przetrwaniem. Jest to taki biologiczny komputer. Jeśli miałabyś laptopa i wiedziałabyś o tym, że dwa programy, które masz zamiar właśnie zainstalować mają konflikt programowy i mogą zepsuć Ci sprzęt, to wybrałabyś jeden program – prawda? Dlaczego więc robimy inaczej gdy chodzi o nasz komputer pokładowy – umysł?
Dzieje się tak, ponieważ jako dzieci zostaliśmy uwarunkowani przez bliskie nam osoby i środowisko, w którym wzrośliśmy, żeby wierzyć w to, co nam powtarzano. Dlaczego uwierzyliśmy w coś, co teraz przynosi nam szkodę? Dlatego, że dziecko tak naprawdę nie ma wyboru. Dzieci, żeby przetrwać muszą być posłuszne wobec swoich rodziców i opiekunów. Wiadomo, ze rodzice robią co mogą, żeby pomóc dziecku i sprawić, że poradzi sobie w życiu, bo ich rodzice robili to samo. Jednak, nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że niektóre zachowania i słowa, które wypowiadamy, mogą przynieść bardzo dużo szkody małemu dziecku.
Co się konkretnie dzieje w umyśle malca a potem dorosłego?
Gdy dziecko słyszy, że pieniądze szczęścia nie dają, a potem widzi swoich rodziców, jak dzień w dzień pracują po 8-10 godzin dziennie – powstaje wtedy w jego umyśle sprzeczność, której nie rozumie. Taka sprzeczność wywołuje oczywiście stres. Obie postawy są utrwalane jednocześnie, natomiast umysł od tamtej pory jest w stałym konflikcie wewnętrznym, który powoduje nic innego jak tylko kłopoty.
Miałam na przykład kiedyś klienta, który pracował ze mną nad rozwojem swojego biznesu i okazało się, że miał sytuację, w której wciąż słyszał od swoich rodziców, że nie ma w domu pieniędzy. Nie chcieli mu dawać pieniędzy na jego potrzeby, więc bardzo szybko, jako młody chłopak zaczął zarabiać na siebie, a nawet na swoje własne ubrania. Potem zauważył, że tak naprawdę rodzice zawsze kupowali sobie to co potrzebowali. Młody umysł próbował rozwiązać bezskutecznie ten problem, więc nadal funkcjonował w ciągłym konflikcie. Potem, gdy ta osoba założyła swoją firmę, to mimo dużych obrotów stale powracał problem zaniedbywania własnych potrzeb. Zamiast tego doskonale potrafiła troszczyć się o innych, płaciła pracownikom wypłaty na czas i tak dalej, a dla niej pozostawały tylko resztki. Ten problem przywiódł tego klienta na coaching.
Jak w takim razie możesz poradzić sobie z problemem konfliktu wartości, dotyczącego finansów?
- Po pierwsze sprawdź swoje przekonania na temat pieniędzy, wypisując wszystkie, które jesteś w stanie teraz odnaleźć. Po jednej stronie wypisz te pozytywne a po drugiej negatywne.
- Po drugie zidentyfikuj na podstawie tej listy, gdzie mogą być ewentualne sprzeczności. Odszukaj i wypisz te punkty osobno.
- Po trzecie rozwiąż konflikty. Musisz zdecydować w takim razie, która wersja jest dla Ciebie prawdziwa. Podejmij decyzję od razu, żeby przestać katować swój podświadomy umysł niespójnymi informacjami.
- Po czwarte usuń program z poziomu podświadomego korzystając na przykład z sesji hipnozy, bądź coachingu transpersonalnego.
- Po piąte sprawdź czy działa i w razie potrzeby powtórz punkt trzy i cztery aż do skutku.
Punkt czwarty można zrobić samodzielnie, znając metodę integracji części, o której będę mówiła podczas warsztatów Obfitość finansowa, które odbędą się 7 października w Katowicach.
Będę wtedy chciała się również podzielić na temat konkretnych działań, jakie powinniśmy podejmować jeśli mamy swój własny biznes, więc jeśli prowadzisz swoją firmę, to zyskasz podwójnie.
Bądź z nami na spotkaniu Obfitość finansowa.
A jeśli nie możesz przybyć na warsztaty, a masz podobny konflikt do rozwiązania, pamiętaj, że zawsze możesz umówić się ze mną na bezpłatną konsultację i porozmawiać o możliwości wzięcia udziału w coachingu.
Wszystkiego dobrego!