Lęk dziedziczony po babci – w jaki sposób geny wpływają na nasze życie, emocje i rozwój osobisty? Właśnie tego dowiesz się w poniższym artykule.„Choć jeszcze jakiś czas temu wydawało się to naukową herezją, doświadczenia pokazują, że coś jest na rzeczy. Wszystko dzięki mechanizmom, które uaktywniają lub usypiają nasze geny. Często także u naszych dzieci i wnuków.(…)Najnowsze badania opublikowane w „Nature Neuroscience” wywołują chichot historii. Dowodzą bowiem, że pewne cechy nabyte mogą być przekazywane z pokolenia na pokolenie. Jak na przykład reakcja lękowa wobec określonych zapachów.”autor: Olga Woźniak, Cały tekst znajdziesz tutaj >>
Mamy „do przerobienia” sprawy naszych rodziców, dziadków i pradziadków. O tym już od jakiegoś czasu wspomina się podczas niektórych warsztatów z rozwoju osobistego. Wiedząc o tym, można poczuć się przytłoczonym. Ktoś może pomyśleć: „W takim razie, jeśli mój pradziadek przeżył traumę, to być może moje problemy, pochodzą właśnie z tego źródła? Może moje lęki wynikają z fatalnych przejść mojej babci, podczas wojny. Wszystko jasne!”
Możesz się poczuć nieswojo, jeśli uzmysłowisz sobie, że Twoje dzieci dostały lub dostaną od ciebie paczkę genetyczną, wraz z Twoimi sprawami, przed którymi być może chcesz je uchronić.
Jeżeli jednak wydarzenia, mogą sprawić, że włączy się gen odpowiedzialny za lęk w danej sytuacji, to z drugiej strony możemy wpłynąć na to, że ten sam gen zostanie wyłączony. Pisze o tym Deepak Chopra w książce: ” Odbudowa ciała, ożywianie duszy”:
„Przełom czasami bierze się z dostrzeżenia prostej prawdy ukrytej za splotem komplikacji. Geny są najbardziej skomplikowanymi elementami w ciele. Ale istnieje prosta prawda związana z nimi, która brzmi: geny można zmienić. (…) jedno z ostatnich badań wykazało, że ludzie, którzy znacząco zmienili swój styl życia – poprzez lepsze jedzenie, zwiększenie ruchu i praktykowanie medytacji – powodowali zmiany nawet pięciuset genów. Zmiany wspierały ich nowy styl życia i zaczynały się w przeciągu kilku tygodni. (…) Nawet silna emocja może wystarczyć do zmienienia genu (…) Bliźnięta jednojajowe rodzą się z tym samym zestawem genów, ale kiedy analizujemy ich profil genetyczny w wieku siedemdziesięciu lat, ich geny są zupełnie różne.
(…) geny wpływają na ciebie tylko, jeśli są włączone; nie mają wpływu, jeśli są wyłączone. (…) Ciało każdego z nas jest produktem końcowym trwającym całe życie procesu, który włącza i wyłącza geny. Mogą pojawić się trzy możliwości:
- gen może włączyć się i wyłączyć według ustalonego planu;
- gen może włączyć się i wyłączyć w zależności od zachowania i doświadczeń człowieka;
- gen może włączyć się i wyłączyć w wyniku połączenia dwóch opisanych przyczyn.
Dwie z trzech możliwości zostawiają ci wybór co do tego, co będą robić twoje geny.”
Masz wpływ na to, co dzieje się z Tobą i Twoim życiem. Chopra podkreśla, że potrzebne do tego jest świadome praktykowanie zmiany, na przykład poprzez medytację. Narzędzia należy jednak dostosować do sytuacji oraz konkretnego przypadku.
Na przykład, jeśli jesteś osobą, która mogła odziedziczyć otyłość. Jeżeli świadomie zadbasz o to, żeby otyłość się u Ciebie nie rozwinęła, masz szansę jej uniknąć. Powiedzmy jednak, że problem mógł się u Ciebie rozwinąć, zanim zyskałeś wiedzę o rozwiązaniach. Droga wolna! Zmieniaj i wpływaj na siebie, poprzez świadome skorygowanie emocji, myśli, zachowań, otoczenia, ludzi, z którymi przebywasz, a także innych indywidualnych czynników wpływających na problem. Praca jest po Twojej stronie, ale daje Ci jakże potężny i wspaniały wpływ na twoje życie.
Zwróć uwagę, co to może oznaczać dla Ciebie.
Jeżeli już w ciągu kilku tygodni możesz zmienić geny, poprzez zmianę trybu życia, to jeśli odpowiednio długo przed narodzinami swojego dziecka zadbasz o swój stan psychofizyczny, możesz znacząco wpłynąć na jego przyszłe doświadczenia. Z drugiej strony Twoje nałogi, lęki, negatywne emocje, złość czy nienawiść zapiszą się i zostaną mu przekazane wraz z paczką reszty Twoich genów.
Koncentrując się tylko na Twoim życiu, jeśli znajdziesz sposób na wyłączenie niektórych genów, możesz nie tylko wpłynąć na zwiększenie Twojego poczucia szczęścia i satysfakcji z życia, nawet, jeśli Twoje geny determinują Cię do depresji.
Na szczęście żyjemy w czasach, w których dostępnych jest mnóstwo narzędzi, które pozwalają się uporać z takimi sprawami. Jedną z nich jest rozwój osobisty. Coaching czy udział w szkoleniach i późniejsze praktykowanie nauczonych technik, na przykład medytacji może znacząco poprawić jakość Twojego życia. Masz dostęp do wielu książek, które mogą ci zaproponować setki narzędzi i rozwiązań. Jeśli nie masz pieniędzy, idź do biblioteki i zacznij oglądać darmowe materiały na Youtube oraz czytać gratisowe artykuły, które mogą Ci pomóc zmienić nastawienie do siebie oraz życia. Otacza Cię kaskada możliwości, kluczem jest jednak podjęcie świadomej decyzji oraz przystąpienie do działania.
Chciałabym Ci zaproponować pewne ćwiczenie.
Weź duży arkusz papieru, najlepiej A1, zeszyt, cienkopis oraz grube mazaki.
Przypomnij sobie sprawę, która Ci przeszkadza i zapisz ją na środku wielkiego arkusza papieru tak drobnym drukiem, jak tylko zdołasz. Odejdź od kartki, usiądź na przykład na krześle obok i zapisz swoje emocje, które teraz odczuwasz, w związku z tą sprawą. Bądź ze sobą szczery. Skończyłeś? To wróć do dużej karty papieru.
Następnie wypisz wokół problemu wszystkie możliwe rozwiązania, jakie Ci przychodzą do głowy. Teraz użyj dużych mazaków i pisz wielką czcionką. Zapisz minimum 15 różnych możliwości, nawet, jeśli będą Ci się wydawały mało realistyczne.
Gdy już zbierzesz 15, dopisz jeszcze dodatkowe 5 rozwiązań. Teraz weź arkusz i przyklej do jednej ze ścian Twojego pokoju i odsuń się od niego tak bardzo, aby opis problemu był tak mały, że ledwo go dostrzegasz. Stojąc przed arkuszem czytaj po kolei rozwiązania, zamykaj oczy i wyobrażaj sobie, jak je realizujesz, jeden za drugim, po kolei. Gdy już przejdziesz przez cykl czytania rozwiązania, wyobrażania sobie, wprowadzenia zmiany, wróć świadomie do swoich emocji. Jak się teraz czujesz? Jaki wygląda teraz sprawa, którą zapisałeś drobnym drukiem na arkuszu?
Jeśli masz ochotę i sprawdziłeś tę technikę, podziel się swoimi refleksjami w komentarzach pod tym artykułem.
Jeśli chcesz otrzymać wsparcie odnośnie powyższego tematu zapisz się na bezpłatną konsultację.
Witaj Marto, to dobry pomysł i chociaż nie spróbowałam tej metody teraz, właściwie od bardzo dawna coś w tym rodzaju robię, kiedy pojawia się poważna sprawa do rozwiązania. I to działa doskonale.
Mam takie powiedzienie: problemy nie są po to, by się nimi zamartwiać, ale żeby je rozwiązywać.
No, bo nie ma życia bez problemów. Każdy je ma, czy raczej miewa. Każdy je ma też na swoją skalę. I nawet jeśli dzisiaj coś się wydaje nie do przeskoczenia, jutro, za tydzień czy dłużej, w końcu okaże się, że jest sposób, by się z tym uporać. Trzeba tylko szukać rozwiązania, nie załamywać się, tylko iść dalej, wciąż dalej!
Dopóki żyjesz, wciąż jest przed tobą droga, którą możesz pójść.
Pozdrawiam i dziękuję za interesujący tekst.