Dziękuję Wam za czytanie poprzednich artykułów i zapisywanie się na warsztaty!
Dla tych z Was, które nie czytały poprzednich artykułów, zapraszam do zapoznania się z nimi i przeczytania pierwszego: Trudne decyzje – dlaczego ego nas oszukuje? i drugiego: Czy emocje rządzą Twoimi decyzjami?
Dzisiejszy artykuł będzie ich kontynuacją.
Wyobraź sobie, że masz pieniądze do zainwestowania i przychodzi do Ciebie znajomy, który ma firmę, w branży, jaka jest Ci bliska. Mówi: Słuchaj. Mamy problemy finansowe, ale firma przynosi przychody i ma duży potencjał. Potrzebuję Twojego wsparcia, czy możesz nam pomóc? Załóżmy, że sprawdzasz firmę i okazuje się, że dokumenty i obliczenia potwierdzają jego wersję. Biznes ma potencjał i potrzebuje jedynie zastrzyku gotówki, który pozwoli Ci w przyszłości zarobić. Decydujesz się wejść w ten układ, ale nie chcesz być prezesem firmy, bo nie masz na to czasu. Decydujesz się jednak na pracę w niej jako szeregowy pracownik, bo masz kompetencje i chcesz się zaangażować w ten biznes, żeby go dopilnować. Podpisujesz umowę i kupujesz dużą część udziałów. Po jakimś czasie, firma staje na nogi. Dobry okres trwa jakiś czas. Wszyscy są zadowoleni i cieszycie się z dobrych relacji w firmie, które są bardzo cenione. Po jakimś czasie Twój wspólnik przychodzi i prosi Cię o to, żebyś w zamian za podniesienie Twoich przychodów sprzedała w dobrej cenie część udziałów drugiemu wspólnikowi, który może wiele wnieść do biznesu. Kolega prosi Cię, kolejny wspólnik jest kompetentny i dobrze Ci się z nim rozmawia, a ponieważ zależy Ci na dobrej atmosferze w firmie, to godzisz się na to. Po fakcie nie dysponujesz już większościowym pakietem, ale masz podniesioną pensję i nadal możesz doglądać firmę. Po jakimś czasie zauważasz, że wspólnicy podejmują więcej decyzji strategicznych razem, a Ciebie coraz rzadziej pytają o zdanie. Wiesz jednak, że masz pakiet mniejszościowy i stanowisko, które nie dają Ci decydującego głosu. Obroty zaczynają spadać, bo aktualny prezes (Twój pierwszy wspólnik) ostatnio gorzej sobie nie radzi ze względu na problemy zdrowotne. Atmosfera w firmie staje się nieco gorsza ze względu na to, że zaczyna Wam brakować klientów. Wspólnicy przychodzą do Ciebie z propozycją, żeby zatrudnić nowego, młodego, rzutkiego prezesa, który wg nich ma doskonałe predyspozycje i referencje. W trakcie rozmowy potencjalny prezes prezentuje się bardzo dobrze i ma pomysł na rozwój biznesu i zwiększenie przychodu a także pokazuje realny plan do wdrożenia. Gdy już się zgadzacie na jego przyjęcie, dokłada mały warunek, że potrzebuje wykupić część udziałów w firmie, żeby ją traktować jak własną i mieć większą motywację. Każdy ze wspólników ma mu odsprzedać po równo. Powiedzmy, że Ty i reszta zgadzacie się na ten układ. Po dokonanej sprzedaży okazuje się, że wspólnicy za Twoimi plecami dogadali się i stworzyli sojusz, nad którym przejął kontrolę młody rzutki prezes. Chcą pozbyć się Ciebie z firmy, ale robią to psując atmosferę, trując Ci życie, obniżając Twoje wynagrodzenie i ilość obowiązków. Prezes ma takie prawo, a Ty masz tylko ¼ udziałów i ze względu na stanowisko niewiele możesz zrobić. Wychodzisz ze swojej inwestycji z mniejszą ilością pieniędzy niż włożyłaś.
Przykład jest nieco uproszczony i przerysowany, ale pokazuje jak codzienne drobne decyzje, które wydają się niewinne mogą stopniowo doprowadzić do kłopotów.
Przedstawię dzisiaj tylko jedną metodę, która po zastosowaniu pomogłaby zdać sobie szybciej sprawę z potencjalnych zagrożeń. Jest to metoda pracy na osi czasu z osobowością przyszłą. Wyobrażasz sobie siebie za trzy lata. Jakie jest Twoje życie z perspektywy podjętej decyzji. Tworzysz przynajmniej 2 możliwe scenariusze: pozytywny i negatywny i do każdego z nich odpowiadasz na pytania: Co zrobiłaś? Czego unikałaś? I podajesz po 7 różnych przykładów działań. W ten sposób zaczynasz widzieć więcej i rozumieć lepiej potencjalne ryzyka związane z podjęciem decyzji. W tym przypadku bohaterka historii mogłaby zrobić to ćwiczenie minimum trzy razy, co pozwoliłoby jej zobaczyć szerszy obraz sytuacji i zdać sobie sprawę z potencjalnych zagrożeń, wynikających z podjętych decyzji.
Jest to jedno z ćwiczeń, które możesz wykonać w kontekście jakiejkolwiek trudniejszej decyzji, jaką masz do podjęcia.
O przyczynach popełniania błędów decyzyjnych, mechanizmach podejmowania decyzji i innych skutecznych narzędziach do podejmowania lepszych decyzji będę mówiła w trakcie warsztatów w Katowicach i w Poznaniu.
Ilość miejsc na spotkaniu jest ograniczona, bo mamy kameralne grupy, aby każdy mógł skorzystać i zadać swoje pytania, więc jeśli masz przed sobą jakąkolwiek trudną decyzję, dołącz do grona innych, podobnych do Ciebie kobiet i bądź z nami na warsztatach.
P.S. Jeśli masz pytania i chcesz zadać swoje, zapraszam do komentowania pod artykułem.